Forum Chłoniak u psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Chłoniak u Belli
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Maj 2016
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:58, 24 Paź 2017    Temat postu:

Tak, walczyłam jak tylko mogłam. Syn bardzo przeżył odejście Belluni, tyle lat czekał na pieska i nie nacieszył się Nią zbyt długo. Teściowie traktowali ją jak wnuczkę, miała co najlepsze. Jak tylko tu wchodzę to zaraz mi się przypomina co się stało i płaczę, ale jednak czytam Wasze wpisy, wtedy jest mi troszkę lżej na sercu.
Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa. Nie zawsze odpisuję bo nie jestem w stanie sklecić z sensem tych parę zdań ale cieszą mnie wpisy od Was.

A Tobie Eniuek życzę pomyślnej diagnozy i duużo zdrówka dla psinki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 972
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:06, 30 Paź 2017    Temat postu:

Bellunia miała u Ciebie wspaniały dom- ale niestety przychodzi ten trudny moment i trzeba się rozstać. Miejmy nadzieję, że nasze kudlate damy biegają gdzieś po tęczowych łąkach- pełne sił i chęci do zabawy jak dawniej. Rozstanie jest trudne, ale patrzenie na cierpienie ukochanego psa i bezsilność tez nie są łatwe. Pamiętam te ostatnie dni mojej Belci- wiem, że nie można było inaczej. Ale rozum to jedno, a serce to już zupełnie coś innego. Bardzo Ci współczuję. Nie wiem jak bym sobie poradziła na Twoim miejscu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Urszulja
Uczestnik
Uczestnik



Dołączył: 13 Wrz 2017
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:54, 31 Paź 2017    Temat postu:

Bardzo bardzo współczuje. Mimo że Dzekiego nie ma już miesiąc to ciagle tu zaglądam i patrzę jak reszta piesków radzi sobie z tą straszną chorobą. U mnie od tego miesiaca nie ma dnia zebym nie myślała o Dzekim. Kiedy jadę do mamy jest jeszcze gorzej bo cały czas szelki i smycz Dzekiego wiszą w tym samym miejscu co zawsze. Za każdym razem jak o nim myśle to mam łzy w oczach ale cały czas tłumacze sobie że już nie cierpi ta moja psinka i Bella tak samo. Mam nadzieje że biega z Dzekim i innymi psiakami w pełni sił tak jak kiedyś... Jestem z Tobą i trzymam kciuki abyś dała radę to znieść!
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Maj 2016
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:46, 27 Lut 2018    Temat postu:

Witajcie Moje Kochane Dziewczyny....
serce mi się ściska i łza w oku kręci jak czytam teraz o Waszych walkach bo wtedy wracają wspomnienia, nadal trudno jest mi pogodzić się z odejściem mojej ukochanej Belluni.Tylko czasami tu zaglądam ponieważ rana w sercu nie zagoiła się wcale..
Czytam o postępach leczenia Waszych Pupili, lecz mało piszę, lepszych i bardziej fachowych rad udziela Wam Carabella, oraz Wy same sobie ponieważ jesteście na bieżąco w temacie i macie dostęp do lepszych lekarzy niż ja miałam.( Choć mój nie był wcale zły) Carabella też mi pomagała, wspierała duchowo, po prostu była ze mną w tym ciężkim dla mnie czasie. Kiedy moja Belcia zachorowała byłam na tym forum praktycznie sama...Dzięki jeszcze raz Carabella:))
Co miałam do napisania to już napisałam, cieszę się ogromnie, że czytacie historię choroby Belluni i walki o jej zdrowie. Mam nadzieje, że mój wątek będzie pomocny, choćby dla porównania leczenia Waszych Pociech.
Oby nas tu było jak najmniej Smile
Zdrowia i wytrwałości życzę dla Was Wszystkich:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 1020
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 13:52, 27 Lut 2018    Temat postu:

Bello - masz rację, oby było tu jak najmniej nowych osób.
Ściskam ciepło i dziękuję za wsparcie, które dostaliśmy od Ciebie na początku.
Przedziwne, jak płynie czas - od mojego wejścia na to forum minęlo niewiele więcej niż pół roku, a mi się zdaje, że jestem tu znacznie dłużej.... choć z perspektywy czasu, jaki minął od początku leczenia, w kontekście tego, co dzieje się u nas teraz - zdecydowanie za krótko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Maj 2016
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:59, 27 Lut 2018    Temat postu:

Tak, czas płynie nie ubłagalnie.... ale każda chwila przeżyta z ukochanym pieskiem,który cieszy się w miarę dobrą formą liczy się podwójnie:)
Trzeba się cieszyć z tego co nam Los daje...i prosić by gorzej nie było.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bella dnia Wto 13:59, 27 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hunter
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Sty 2018
Posty: 468
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:15, 27 Lut 2018    Temat postu:

Bello najmocniej dziękujemy. Mimo, że Twoja historia powoduje, że raz po raz zalewam się łzami, a serce ściska mi żal i współczucie to jestem niezmiernie wdzięczna, że podzieliłaś się z nami swoją opowieścią. Daje mi ona mnóstwo nadziei, a tego chyba najbardziej tu szukam.

Bardzo mi przykro, że Twoja historia skończyła się tak. Szczerze miałam ochotę Cię wiele razy przytulić. Twoja walka o przyjaciela zasługuje na medal Smile

Hunterek wysyła wirtualne uściski i całuski, które uwielbia dawać, a które teraz są tak mocno ograniczone, że niemalże wyeliminowane...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 972
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:28, 27 Lut 2018    Temat postu:

Bella- dzięki za miłe słowa, chociaż nie wiem czy zasluzylam. Moj życie tak się ułożyło, że mam trochę czasu więc staram się podzielić swoimi doświadczeniami. Po odejściu mojej Belci miałam nadzieję, że jej historia może być przydatna dla jakiegoś psiaka, wiem że wątek był czytany. Ale też forum zaczęło zamierac, bo osoby wcześniej aktywne przestały tu zaglądać lub robią to sporadycznie. Mnie bardzo to forum pomogło, więc dobrze, że ktoś jeszcze korzysta. Bo niestety, z braku aktywności i nowych uczestników tutaj nie wynika, że mniej zwierzaków zmaga się z chloniakiem. W trakcie naszej terapii w klinice spotykalam mnóstwo chorych zwierzaków, ale niewielu właścicieli pojawiało się tu na forum.

Wasza historia jest szczególna, nadal robi mi się bardzo smutno i dziwnie jak sobie ja przypominam. Ale też pokazuje te bezgraniczna miłość i więź między psem i jego opiekunami- i jak te nasze losy się przeplatają.
Ściskam mocno, choć pocieszyć nie mam jak Sad.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
Strona 13 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin