Forum Chłoniak u psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Belcia- berneńska piękność i nasza walka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 19, 20, 21  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 390
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:09, 25 Lut 2014    Temat postu:

Jesteśmy po kolejnej chemii- znowu winkrystyna która najgorzej znosi. Dostala obniżona dawkę. Problemy z tylnymi lapami są raczej zwyrodnieniowe w biodrach, a leki musza być b. Ostrożnie podawane przy chemii. Doktor tez nie pocieszyl mnie w kwestii odlezyn- podobno leki które dostaje nie sprzyjają gojeniu. Ale mam nadzieję ze się to nie będzie za długo ciągnąć. No i ze tym razem nie będzie atrakcji- tak mi jej szkoda jak się źle czuje Crying or Very sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Masza
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 03 Gru 2013
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:07, 25 Lut 2014    Temat postu:

No właśnie z tym gojeniem ran podobno tak jest podczas chemii. My na początku, jeszcze przed biopsją, stanęliśmy przed decyzją, czy wycinamy cały węzeł, czy pobieramy jedynie materiał do biopsji. Masza była wtedy w fatalnym stanie, więc sam zabieg był problematyczny a do tego uprzedzano, że wszystko będzie się musiało wygoić przed podaniem chemii a na to potrzebny był czas, którego my wtedy praktycznie już nie mieliśmy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:28, 25 Lut 2014    Temat postu:

Dzielne dziewczyny jestescie.U nas dzis wymioty po unidoxie i lekkie rozwolnienie do tego szybki oddech i nie wiem czy to płuca czy serce.Jutro jedziemy na kontrolna wizyte.Maksik nie jest jakis osowialy chociaz duzo spi ,apetyt sredni.Tabletki przechodza w masełku a probiotyki zmieniły sposob podawania poniewaz juz nic nie skutkowalo..wiec jak trzymam Maksika na kolanach to posypuje mu łapke i on to wylizuje albo sypie sobie na noge.Chociaz i tak nie uchronilo to przed skutkami ubocznymi antybiotyku.Wezly opornie sie zmniejszaja ..jesli to ma zwiazek z tularemia to poprawa po 2 tyg...tydzien podawania antybiotyku juz za nami...a jesli chodzi o nieprzespane noce...to masz rację Masza..czlowiek budzi sie automatycznie i sprawdza co z psinka..a moj to przewaznie 2 razy w nocy wychodzi..do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 390
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:50, 25 Lut 2014    Temat postu:

Maksiowa, to może zapytaj weta o mocniejsza oslone żołądka np. Polprazol lub coś podobnego- lekarze to zalecają przy dłuższym stosowaniu antybiotyku doustnie.
Co do gojenia to już widzę że to dluzsza historia- już 5 dni minęło a postep prawie żaden (bo zjedzenie bandaza i ligniny z jednej lapy raczej do postępów zaliczyć się nie da). Byleby ja nie bolało i się nie pogarszalo to akcja opatrunek nie jest czymś nadzwyczajnym i da się wytrzymać.
A zapomniałam napisać że dzięki wilczemu apetytowi przybylo nam 2kg. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Masza
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 03 Gru 2013
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:47, 26 Lut 2014    Temat postu:

Masz też przybrała na wadze i ogólnie waży więcej niż kiedykolwiek w życiu. Ale co jej żałować Smile

U nas dziś dalej wymioty i brak łaknienia. Na razie czekamy, bo w trzeciej dobie to nic już niezwykłego. Generalnie jednak nie jest jakaś bardzo osowiała. Dobrze, że pogoda ładna, więc i spacery są dla niej przyjemniejsze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:11, 26 Lut 2014    Temat postu:

Dzis dostalismy ranitydyne i czopki przeciwwymiotne Na,,t,, ale nie wiem jakie bo wet niewyraźnie napisal.Zapalenia płuc nie ma ,z sercem tez nie jest gorzej bo arytmia juz była wczesniej.Fatrogermina,siemie lniane,jogurt i jeszcze jakis probiotyk w proszku wciskamy nadal.Ustalenia sa takie,ze leczymy Pieska antybiotkiem jeszcze 2 tyg na wszelkie chorobska pierwotniakopodobne i inne a jesli nie bedzie poprawy to bez dodatkowych biopsji podamy łagodna chemie.Chociaz wet nie jest za leczeniem w ciemno ale ja juz nie chce męczyc Maksia narkozami i czekac az sie rana wygoi i przyjda wyniki. Poki co nie czuje sie źle,waga stoi w miejscu jak na takiego bąbla 10,80kg to duzo.TRzymam kciuki dziewczyny za Was i za siebie tez.Nasze Psiunki sa pod troskliwa opieka a to najwazniejsze.Wet wierzy w wynik biopsji,ktory nie wykazal nowotworu ..ja juz powatpiewam..ale juz co będzie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sophie
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:25, 26 Lut 2014    Temat postu:

mala_czarna napisał:
SleepingSun napisał:


jedynym psem, tu z forum, któremu udało się pokonać to cholerstwo był Bosman, zachęcam do przeczytania jego historii, ku pokrzepieniu.


A nieprawda Smile
Jedynym psem, który pokonał to świństwo, nadal żyje i ma się dobrze jest Fender Smile

http://www.psichloniak.fora.pl/opowiedz-o-sobie-i-swoim-psiaku,1/beagle-fender,42.html


Very Happy A nieprawda...przynajmniej nie do końca Very Happy
Jest jeszcze mój Gucio - prawie 4 lata od diagnozy i jakieś 3 i pół roku od podania ostatniej chemii... lata wypełnione radosnym merdaniem, szczekaniem, lizaniem... mnóstwem spacerów i innych psiowych i psiowo-człowiekowych radości!!! Mam nadzieję, że jeszcze długie lata będziemy razem! I tego z całego serca wszystkim forumowiczom (i tym czytającym "w ukryciu") życzę!!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:10, 26 Lut 2014    Temat postu:

Sophie jesteś szczęściarą Very Happy i obys jak najdłuzej cieszyła sie swoim Guciem Very Happy .Jak miło czytac takie szczęsliwe historie..w zasadzie chorobowe,ktore daja iskierke nadziei.Wrzuc zdjęcia psinki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 390
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:27, 26 Lut 2014    Temat postu:

Sophie-dzięki za wpis- to naprawdę daje nadzieję wszystkim walczącym. Oby takich przypadków było więcej- nie będę ukrywać ze skrycie liczę na taki efekt leczenia Belli.

Maksiowa: miejmy nadzieję że antybiotyk pomoże i że wynik biopsji jest zgodny z rzeczywistością. Oby skończyły się te dolegliwości żołądka, bo to pewnie może wpływać na skuteczność leczenia. Trzymam kciuki. Za wszystkie inne walczące tez.
Ponieważ u dr Jagielskiego sa trudne przypadki, dozyc często w lecznicy widzę zaplakanych opiekunów zwierząt - często w ciezkim stanie, a czasem w stanie zupełnie nie pokazujacym choroby, która bywa wyrokiem. Serce się kraje.

U nas (odpukac!) niezła forma- nawet przylapalam moje "maleństwo" jak tarzala się na trawniku. Shocked Apetyt od południa duży- ale ze względu na stawy musimy uwazac, aby juz dalej nie tyla. A tak chciałoby się jej dogodzić... Wczoraj w lecznicy dala popis zebractwa- i znalazła ofiarę proszacych wyglodzonych oczu. Embarassed i nie miało znaczenia że to całkiem obca osoba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:53, 26 Lut 2014    Temat postu:

CaraBella kazda wiadomość o poprawie samopoczucia pieska czy wiekszym apetycie to bardzo dobra wiadomosc.Licze ,ze po kilku zlych dniach przyjda lepsze i u nas.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SleepingSun
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 621
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 0:00, 27 Lut 2014    Temat postu:

nie ma czegoś takiego jak łagodna chemia. czasem weci podają sam endoxan jako ''chemię'', ale jest to kompletne nieporozumienie.

eh pamięć już nie ta Wink przepraszam GUcia za brak pamięci Sad(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aneta
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 01 Gru 2013
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 6:37, 27 Lut 2014    Temat postu:

Fajnie czytać, że komuś się udało pokonać chorobę. Gratuluję zwycięstwa Guciowi i oczywiście Sophie. Życzę Wam dużo zdrowia i długich lat w szczęściu. Trzymam kciuki za Belcie, Maksia, za pozostałe pieski walczące z chorobą oraz ich właścicieli, którzy przeżywają bardzo ciężkie chwile.
Cieszcie się z każdego dnia, ja teraz tylko mogę wspominać piękne dni, wczoraj minął miesiąc jak oszedł Fuksik [*]. Bardzo tęsknię Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mala_czarna
Moderator
Moderator



Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 9:58, 27 Lut 2014    Temat postu:

Sophie napisał:


Very Happy A nieprawda...przynajmniej nie do końca Very Happy
Jest jeszcze mój Gucio - prawie 4 lata od diagnozy i jakieś 3 i pół roku od podania ostatniej chemii... lata wypełnione radosnym merdaniem, szczekaniem, lizaniem... mnóstwem spacerów i innych psiowych i psiowo-człowiekowych radości!!! Mam nadzieję, że jeszcze długie lata będziemy razem! I tego z całego serca wszystkim forumowiczom (i tym czytającym "w ukryciu") życzę!!!!


Jezu, ale się cieszę!! Smile Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Masza
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 03 Gru 2013
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:01, 27 Lut 2014    Temat postu:

Historie psów i ich właścicieli, którzy wygrali walkę z chłoniakiem napawają optymizmem i dają nam walczącym siłę do dalszej walki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SleepingSun
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 621
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:40, 27 Lut 2014    Temat postu:

nie wiem czy to zbieg okoliczności, czy to Ty pisałaś na krakvetowskim forum maksiowa, ale tam lekarz wyraźnie napisał że Unidox powinien być podawany podjęzykowo, a nie dożołądkowo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 19, 20, 21  Następny
Strona 6 z 21

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin