Forum Chłoniak u psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Lucjan, terrier tybetański, the best dog ever
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 153
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:39, 30 Paź 2017    Temat postu:

Tak sobie szybko liczę i wychodzi mi, że my Was w końcu dogonimy i schemat skończymy podobnie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 221
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 17:37, 31 Paź 2017    Temat postu:

I jestesmy po chemii nr 12 - dzisiaj bylo nerwowo, bo najpierw kontrolne echo serca (jest ok), potrm plujanie zatok pod ogonem (niestety), a potem kroplowka z chemia sie zapowietrzyla. Lucek jest zmeczony.
Wyniki krwi moglyby byc lepsze, tzn leukocyty. Ale nczerwone krwinki ok.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JoRew dnia Wto 18:59, 31 Paź 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 221
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 19:03, 31 Paź 2017    Temat postu:

Ps. Pytalam Gosia o ten twoj schemat - jak zrozumialam, u nas w Warszawie nie robi sie takich modyfikacji i nie byl to schemat znany.
No coz - medycyna zawsze rozwijala sie przez probowanie nowego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 580
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:03, 31 Paź 2017    Temat postu:

Ale jak to kroplowka się zapowietrzyla? Shocked

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 221
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 23:04, 31 Paź 2017    Temat postu:

Moze na skroty to opisalam - nie cchciala kapac, pani doktor musiala stac i recznie podpompowywac, bo bez tego sie zacinala po 3 minutach. Najbardziej bylo to niekomfortowe przede wszystkim dla pani doktor, bo zamiast z pacjentami przewidzianymi na kolejna godzine, musiala stac przy nas.

Lucka bardziej zmeczyly wczesniejsze zabiegi - plukanie zatok w szczegolnosci. W dodatku w przychodni dzisiaj bylo sporo rozszczekanych psow, wiec ogolnie atmosfera byla nerwowa. Teraz Lucek odsypia.

Mam pytanie - zawsze na wypisie przy winkrystynie, ale tez leukeranie, jest info, ile dni nalezy ograniczyć kontakt z psem. To sa rozne ilosci dni. A przy doxo nigdy tej informacji nie ma - czy ktos wie: a/ dlaczego nie ma, b/ ile dni przy doxo trea wydalanie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JoRew dnia Wto 23:21, 31 Paź 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 580
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:54, 01 Lis 2017    Temat postu:

Znalazłam info na wypisie przy farmorubicynie (pochodna doxo), że należy ograniczyć kontakt z psem przez 7 dni. Ja chyba nie byłam aż tak restrykcyjna, bo tydzień to strasznie długo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 221
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 12:14, 01 Lis 2017    Temat postu:

7? O matko, to strasznie dlugo. Nie lubie Sad
Nie lubei tez, ze Lucek ma totalny jadlowstret po tym wlewie - juz wczoraj wieczorem nie chcial jesc, ale z reki sie udalo dac troche kurczaka. W nocy byl niespokojny, a rano nawet z reki tego kurczaka nie rusza:( mam nadzieje, ze mu sie po kroplowce do wieczora poprawi:( nie ma temperatury, i ogon ma podniesiony, ale widac, ze musi miec w pyszczku jakis niesmak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 580
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:58, 01 Lis 2017    Temat postu:

U nas przy tym wlewie był kryzys jelitowo -zoladkowy, tyle że 3-ciego dnia mieliśmy kumulacje- oby Lucka ominęły te "atrakcje". Może nie wpychaj na siłę jedzenia, u mnie zawsze takie działanie się mscilo, a i tak potem weci zalecali glodowke i jeszcze szła do tego tona leków. Crying or Very sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 221
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 15:03, 01 Lis 2017    Temat postu:

Oby nas ominęło! Szczególnie, że po kroplówce Lucek zjadł. A nawet przed, tyle że musiał to być kawałek wołowiny, a nie kurczaczek. Więc kupiła saszetkę wołową na dosmaczenie, i to wsunął, że aż mu się uszy trzęsły. Teraz oczywiście się boję o to, co napisałaś - że może nie bez powodów nie jadł... no nic, już się nie da tego cofnąć, więc spróbujmy myśleć, że mu się po prostu kurczak znudził, i potrzebuje teraz czerwonego mięsa.
Poza tym nie da się powiedzieć, żeby był np w apatii - zaczepia ludzi, podszczekuje na psy, więc raczej jest we względnie dobrej formie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 580
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:41, 01 Lis 2017    Temat postu:

U nas prawie zawsze ewentualne efekty niepożądane pojawiały się 2-3 dni po chemii, ale Ty się nie martw na zapas. U nas wtedy zaczęło się poprawiać ale znowu sensacje wróciły Sad. Może to mieć związek z tym, że chyba Belci organizm miał dosyć terapii - chemię wtedy przekladalismy ze względu na niskie leukocyty.
Lucek w dobrej formie i oby tak zostało!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 221
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 15:43, 01 Lis 2017    Temat postu:

Dzięki CaraBella za słowa wsparcia - oby tak zostało. Choć widzę, że on już też jest zmęczony tymi lekami, zastrzykami, płukaniami pupy. Trzyma się dzielnie, ale pewnie ma prawo mieć gorsze dni.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 580
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:44, 01 Lis 2017    Temat postu:

Trudno się dziwić, że ma dosyć- ja na tym etapie nie mogłam się doczekać konca, a całość nam się dość mocno opoznila ze względu na przekladanie wlewów. Ale też na tym etapie zaczęłam cokolwiek planować- marzyłam o wspólnym wyjeździe nad morze, więc codziennie chodziłysmy na dlugie spacery, żeby odbudować Belci kondycję i żeby taki wyjazd miał sens. Fakt, trzeba było jednak zwolnić tempo i ograniczyć liczbę kilometrów, nadal byly leki i slaby apetyt, ale i tak było cudownie, bo była z nami. I wielu podobnych momentów życzę walczącym psiakom i ich opiekunom Smile.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 153
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:06, 02 Lis 2017    Temat postu:

Ooo, widzę, że sporo mnie ominęło. Niestety w domu komp nadaje się do reklamacji, a z telefonu to udręka, a nie pisanie.

Widzę, że doxo naszym obu psom przysporzyła nieco problemów. Biedny chłopak. Mogło to go zmęczyć. Szczepan po chemii jest taki radosny i nigdy nie wiem, czy to po kroplówce, czy dlatego, że już go nie męczą.

Spokojnie, dojdzie do siebie. Przecież jak do tej pory całkiem nieźle znosił chemię, poza tym piszesz, że wraca co siebie Smile
Sensacji nie ma żołądkowych?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 221
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 10:12, 02 Lis 2017    Temat postu:

Wieczorem zjadl, a rano nie mialam juz wolowiny i jesc nie chcial. Coz , przeglodzi sie do wieczora, nic na to nie poradze. Zostawilam im w misce suche, jak zglodnieje, to zje. Cos musialo byc nie tak i z kurczakiem, i z puszka, bo Misza tez zastrajkowal.
Czasem mysle, ze oni mnie wkrecaja, zeby zdobyc lepsze kąski.
Wieczorem kroplowka i zobaczymy, jak sie chlopak bedzie czul.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JoRew dnia Czw 13:48, 02 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 153
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:25, 02 Lis 2017    Temat postu:

Masz rację. Naprawdę zgłodnieje to zje. Szczepan też suchej karmy nie chce jest, ale jak dokroję kurczaka, to wcina wszystko. Akurat u niego zależy mi na utrzymaniu wagi, poza tym to zawsze jest taka kontrola. Jak już nie chce nawet kurczaka, czy parówki, to wtedy należy się martwić..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następny
Strona 14 z 18

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin