Forum Chłoniak u psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Lucjan, terrier tybetański, the best dog ever
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 480
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:51, 20 Sie 2017    Temat postu:

Moja Belcia też nieźle znosila 2 pierwsze "czerwone" kroplowki. A ponieważ były potem 2 tygodnie przerwy, to myśleliśmy : "chwilo trwaj" Smile. Przy trzeciej jednak pojawiło się zapalenie jelita grubego, przy czwartej była powtórka. No i długofalowe skutki związane z kardiotoksycznoscia dały o sobie znać pod koniec życia, chociaż nie można było stwierdzić, że to jest przyczyną, a nie nowa choroba. Ale w porównaniu z potencjalnymi skutkami nieleczonego chloniaka to była "pestka"- mogło się przytrafić "zdrowemu" psu, no i co najważniejsze: biegunki są "chwilowe".
Ale bardzo mnie cieszy, że Lucek ma humor i dokazuje- w końcu po to jest ten cały wysiłek związany z leczeniem. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Maj 2016
Posty: 126
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:30, 22 Sie 2017    Temat postu:

Miło czytać takie dobre wiadomości, pomiziaj psiaczki ode mnie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 69
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 6:36, 23 Sie 2017    Temat postu:

Dziękujemy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 480
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:34, 27 Sie 2017    Temat postu:

Jak tam podopieczny? Korzysta w pełni z przerwy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 69
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 20:59, 27 Sie 2017    Temat postu:

Oj, ten mijający tydzień bardzo nam się dał we znaki - nawet nie chciało mi się już o tym pisać... Jak tylko poczuliśmy wiatr w żaglach tydzień temu, to drugiemu psu przyplątał się kaszel kenelowy. Dostał już w sobotę tydzien temu leki, ale w środę pojawiła się:
a/ wysoka gorączka u młodego
b/ ten sam kaszel u Lucka

No i od środy walczymy:
a/ z nawracającą gorączką u Miszy b/ z kaszlem u Lucka.

Ale poza kaszlem jak na razie Lucek czuje się raczej dobrze.
Gorzej w tym tygodniu czuł się Misza.

Bardzo prawdopodobne, że cały ten kaszel kenelowy przyplątał się do młodego przez stres, bo to taki mega wrażliwy pies - a na pewno przeżywał chorobę Lucka.

uff. oby dzisiaj w nocy było spokojnie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JoRew dnia Nie 21:13, 27 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 480
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:15, 27 Sie 2017    Temat postu:

Oj to słabo - przy chemii układ odpornościowy jest osłabiony, więc pewnie trudniej walczyć z tym swinstwem, u nas np. rany goily się strasznie długo. Oby te 2 cwaniaki szybko doszły do siebie.
Ja też miałam ten tydzień stresujący, bo moja księżniczka dostała biegunki w trakcie naszej nieobecności i niewiele brakowało a musielibyśmy skrócić urlop (mój ojciec nie spał 2 noce, a czas wolny spędzał na czyszczeniu wykladziny dywanowej itp. "przyjemnosciach"). A wszystko wskazuje na to że upolowala i skonsumowala mysz Sad.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 69
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 6:32, 28 Sie 2017    Temat postu:

Nie sadzilam, ze psy moga polowac na myszy. Ale kot mojego brata przyniosl taka upolowana ich choremu psu, i mieli podobne jak ty atrakcje.
My chyba wlaczymy dzisiaj 2gi antybiotyk - mialam go dzisiaj dac, jesli kaszel nie zmniejszy sie znaczaco. Caly wieczor wczoraj i noc wskazywaly, ze sie zmniejszyl. Ale po przebudzeniu byl godzinny koncet. Na szczescie obydwaj bez temperatury.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JoRew dnia Pon 11:02, 28 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 480
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:53, 28 Sie 2017    Temat postu:

Żal psiakow- to musi być bardzo męczące. A na ten kaszel się nie szczepi? Myślałam, że to problem tylko w dużych hodowlach a tu się przytrafiłoSad. Może faktycznie nie ryzykować i dać ten drugi antybiotyk.
Tez nie wiedziałam, że psy zjadają myszy- myślałam, że tylko polują na poruszające się obiekty, niedawno nasza kudlata upolowala ptaka- ale go oddala, chociaż przez moment biegała z nim w pysku jak szalona. Jak była mała upolowala ropuche- skutkiem był tylko slinotok ale mogło się gorzej skończyć. A ropucha z uporem maniaka wracała do ogrodu, mimo, że ja na zewnątrz eksmitowalam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 69
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 10:03, 28 Sie 2017    Temat postu:

Też sądziłam, że na kaszel się szczepi - Lucek miał odnawiane szczepienia w marcu. Misza był szczepiony ostatni raz w 2015, ale lekarka i tak twierdzi, że częściej nie szczepiłaby, a to, że teraz zachorowali, to kwestia zmniejszonej odporności - u Miszy z powodu stresu (on bardzo przeżywa to, co się dzieje z Luckiem), a u Lucka od chemii.

Dałam 2gi antybiotyk, żeby nie ryzykować. I mam nadzieję, że u Miszy też się to w końcu wyprostuje.

Dostają od 3 dni betaglukan na odporność + rutinoskorbin.
Więcej już chyba nie jestem w stanie zrobić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 480
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:54, 29 Sie 2017    Temat postu:

Jak tam mali pacjenci? Poprawiło się?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 69
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 15:07, 29 Sie 2017    Temat postu:

tfu tfu odpukać, ale na dziś rano sytuacja wydawała się opanowana - żaden nie miał gorączki, kaszel sporadyczny tylko u Lucka, energia u obydwu przyzwoita

mam nadzieję, że choć parę dni do następnej chemii będziemy mogli cieszyć się dobrym zdrowiem

Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JoRew dnia Wto 15:15, 29 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 69
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 21:43, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Jesteśmy po 5-tej chemii. Zrobiłam eksperyment i zabrałam też drugiego psa - zostawanie samotnie w domu było dla niego ogromnym stresem. Na razie eksperyment się udał - wcisnął się w kąt i spał. Ale też byliśmy w zasadzie sami na sali, więc nie miał pokus (bywa obronno-zaczepny).

Wyniki krwi Lucka się poprawiły w ciągu tygodnia, węzły chłonne obwodowe niepowiększone - boję się chwalić i cieszyć, żeby nie zapeszać, ale na dziś byliśmy zadowoleni.

Smutno się słucha tylko historii psów, które nam towarzyszą w tej podróży - dzisiaj dowiedziałam się o jednym, który niestety odszedł. Nie znałam go dobrze, ale i tak smutno się zrobiło na duszy:(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 480
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:26, 01 Wrz 2017    Temat postu:

No widzę, że masz zacięcie do hazardu Wink - zabranie drugiego psa, gdzie głównie się czeka a czasem trzeba mocniej przypilnowac, bo wiadomo, że w przychodni mogą się trafić różne egzemplarze (w tym koty) to jednak może być wyzwanie.
To prawda, że tam się czlowiek naoglada i naslucha, ale to też specyficzne miejsce, bo dużo jest trudnych przypadków. Ale też są przykłady pozytywne i oby było ich jak najwięcej.
Skoro Lucek dostał chemię, to rozumiem, że czuje się dobrze i epizod kaszlowy (również u drugiego pieska) można już do historii zaliczyć. Oby tylko teraz dobrze się czuł, bo wiem jak stresujące są spadki formy i komplikacje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 69
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 9:14, 02 Wrz 2017    Temat postu:

Przyznaje, ze zabranie drugiego psa bylo wielka niewiadoma - ale to nauczka wyciagnieta z historii z kaszlem. Misza jest niezwykle wrazliwym egzemplarzem, nieco psychicznie nieogarnietym w kwestii zostawania bez Lucka w domu. Jest mlodszym bratem:) mysle, ze to zostawianie go samego w domu oslabilo jego odpornosc.

A kaszel minal. Lucek w 2gim tygodniu przerwy podgonil wyniko krwi.
Wykluczylismy tez problem z nerkami - po analizie moczu mielismy obawe, ze cos tam sie dzieje. Ale nie - wszystko dobrze. Lekka niedokrwistosc, ale mniejsza niz tydzien temu.

Dzisiaj jest troche wycofany, ale mam nadzieje, ze humor wroci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 480
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:33, 02 Wrz 2017    Temat postu:

Psy doskonale wyczuwają, że coś się dzieje, więc też pewnie brak zwykłych harcow itp. miał wpływ na zmiany u drugiego psa. Pewnie psiaki są grzeczne i dlatego podjęła takie ryzyko- u nas mogłabym tez 2 Belcie brać na raz do veta, pomimo gabarytów i wag, ale za to młoda to już inna bajka...straszny z niej lobuziak Wink .
Słabsze samopoczucie dzień -dwa po chemii to norma-jeśli wraca potem do formy i nie ma innych problemów to trzeba się przyzwyczaić.
Dobrze, że kaszel już nie męczy- niestety przy osłabieniu leczeniem i chorobą różne świństwa się czepiająSad.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin