Forum Chłoniak u psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Hunter - 5 letni west
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 356
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:47, 09 Lut 2018    Temat postu:

Ja podawałam Ulgastran, niby ten sam składnik aktywny, ale nie odczułam żadnej różnicy..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hunter
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Sty 2018
Posty: 82
Przeczytał: 72 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:10, 09 Lut 2018    Temat postu:

Tak, tak. Oczywiście jeśli nie minie to będziemy interweniować.
Nie jest to żadna ostra biegunka, dzisiaj oprócz porannej kupki nic więcej się nie dzieje. A po spacerze jechaliśmy do pracy.. Sikał jedynie i cały czas się koncentrował na zabawce, która wszędzie nam towarzyszy Smile
W poniedziałek będziemy w lecznicy, czuję się trochę bezsilna, bo w Katowicach, gdzie mieszkamy nie mam żadnego zaufanego weterynarza. Miałam jednego, którego jakieś 3 lata temu znaleźliśmy, ale jak wyszedł chłoniak to wet stwierdził, że on nie widzi sensu leczenia chemią, bo średnio bez chemii, na samych sterydach pieski żyją ok. 6 miesięcy, a na chemii ok 8, więc jego zdaniem nie warto.
I jak już wiem, że ma takie zdanie to wiem, że nigdy nie potraktuje Huntera poważnie, bo przecież ma podawaną chemię.. Nie mam więc za bardzo gdzie pójść, tak żeby całokształt był wzięty od uwagę...
Ale nic.. na razie nie wygląda na to żeby coś strasznie złego się stało. Jak popołudniu kupka nadal będzie taka byle jaka to po pracy może podjedziemy do SmartVeta w Silesii żeby choć kupić coś na zagęszczenie. Asiu napisałaś, że budyniowa konsystencja to nie biegunka i też mi się tak własnie wydawało. Myślicie że w takim wypadku coś podać?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 473
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 12:21, 09 Lut 2018    Temat postu:

U nas na wypisie jest standardowa informacja, że w przypadku luźniejszego kału podawać 2-3 razy dziennie VENTER. Jest na receptę, więc musisz poprosić lekarza.

A propos lekarza - ja mam naprawdę wybitnie szczęśliwą sytuację, bo przychodnia, z której korzystamy na co dzień jest 24h, a do tego jest tam lekarz, który robił pierwszą diagnozę Lucka i sam podaje chemię też. Więc w razie problemów, nie muszę jechać na Białobrzeską, bo kilometr od domu mam też dobrego fachowca. I dopiero jak czytam różne opowieści o innych psach, to dociera do mnie jaki to luksus.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 356
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:23, 09 Lut 2018    Temat postu:

No ja właśnie przy tych budyniowych podawałam, by nie było biegunki Smile wrócę do domu, to podam Ci nazwę, bo można to stosować przewlekle. Diadog chyba nie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 708
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:32, 09 Lut 2018    Temat postu:

Sprobuj taninal- jest bez recepty- nam to zalecali oprócz ventera lub ulgastranu jako wsparcie; venter bralismy od chyba drugiej biegunki juz cały czas, jeśli byla biegunka to po prostu byla większa dawka. Jak pojawiał się sluz lub krew w kale to nam zalecali nifuroksazyd przez min 3 dni (byl okres kiedy dawalismy chyba ze 3 tygodnie). Mierz psu temperature- gdyby cos to do veta, gdyby nie pil- tak samo. Nam przy biegunkach zalecali glodowke, jak nie pila, to leciały kroplowki. W trudniejszych przypadkach- byl antybiotyk (to po doxo). Luzniejsze kupy to niestety u nas byl standard, ale jakos dawało się to przetrwać.

Pytałaś o olej z wiesiołka- nam to zalecił dr Jagielski oprocz ecomeru/iskialu. Generalnie mówi się, że chloniak lubi weglowodany, natomiast dieta bogata w tluszcze wspiera walkę- trochę przez poprawe odporności; olej z wiesiolka ma chyba tez jakies dzialanie przeciwnowotworowe. Ja kupowalam kapsulki firmy Gal ( potrzeba było dużo więc to byla najlepsza opcja).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hunter
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Sty 2018
Posty: 82
Przeczytał: 72 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:00, 09 Lut 2018    Temat postu:

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie informacje!! Póki co na porannej kupie się skończyło, a byliśmy od tego czasu trzy razy na spacerze. Będę go obserwować i w razie konieczności będę wiedziała co robić Smile

A tak w ogóle to zapomniałam Wam napisać - Hunter ma dziś urodziny Smile Ma już 5 lat Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 473
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 18:11, 09 Lut 2018    Temat postu:

A tort byl? Wszystkiego dobrego urodzinowo:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 708
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:17, 09 Lut 2018    Temat postu:

Tak! Ja też jestem za tortem urodzinowym Smile. Wszystkiego najlepszego dla ciebie Hunterku! Dużo zdrówka Very Happy .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hunter
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Sty 2018
Posty: 82
Przeczytał: 72 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:34, 09 Lut 2018    Temat postu:

Dziękujemy Asiu Smile
Torcik nie, no bo przecież nie możemy węglowodanów Wink A mięsny ciężko, bo na co dzień dostaje takie mięsko, że nic lepszego i tak bym nie wymyśliła.

Ale mamy problem. Przed 19 Hunter zasygnalizował potrzebę wyjścia. Kupa rzadka i niestety ze śladami krwi. Dzwoniłam do Theriosa i Pani dr powiedziała że prawdopodobnie doszło do zapalenia okrężnicy i mam podać metronidazol. Ale nie mam jak dziś załatwić bo jest na receptę.

CaraBella pisałaś że w przypadku krwi w kale podawałaś nifuroksazyd. Przeczytałam że to bez recepty. Therios jest czynny do 19 więc nie mam już jak skonsultować czy może być.

Myślicie że coś się może stać jeśli zaczekamy z podaniem czegoś do rana? Krwi nie było dużo. Musiałam bardzo poświecić latarką i patrzeć pod różnymi kątami żeby dostrzec delikatnie różowy ślad w śniegu. No i na włoskach na pupie został lekki ślad (muszę iść z Hunterkiem do fryzjera, trochę mi zarósł).

Błagam, opowiedzcie o swoich doświadczeniach bo wmawiam sobie ze zachowuje spokój, ale martwię się strasznie Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hunter
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Sty 2018
Posty: 82
Przeczytał: 72 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:35, 09 Lut 2018    Temat postu:

CaraBella najmocniej dziękujemy :* Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 708
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:05, 09 Lut 2018    Temat postu:

To nie musi byc od razu zapalenie okrężnicy- u nas bylo po doxo (zdarza się jako powiklanie) 2 razy- nie skutkowaly normalne zabiegi przy biegunce, byla bardzo obfita na początku, a potem byly czeste wyjscia (co 1-2 h) i mało kału- doktor mówił, ze to charakterystyczne. Do tego brak było apetytu i Belcia nie piła. Raz dostala biotyl a drugim razem metronidazol. I chyba kontynuowalismy nifuroksazyd. Kup nifuroksazyd po 100 mg- daje sie 3 razy dziennie(u nas byly większe dawki bo pies duzo wiekszy). Do tego bioprotect 2 razy dziennie i ja bym nie dawala jedzenia przez 1 dzień. Woda malymi porcjami. Taninal działa sciagajaco i tez mozna podać. Te wszystkie rzeczy zalecal dr Jagielski wiec bez obaw. Bella dostawała tez no- spe na początku. Potem jak mija biegunka dietka lekkostrawna zmiksowana w malych porcjach ok 5 razy dziennie- sukcesywne wracanie do normalnej diety po kilku dniach. A temperaturę mierzylas? Doczytalam w zaleceniach, że trzeba bylo jechac lub kontaktować się z przychodnia- moze warto znaleźć klinike w pobliżu najlepiej 24/7 nabawaryjne sytuacje? Wytłumaczyć o co chodzi i pilnować tylko, żeby nie podali glukozy. Pies przy chemii jest mniej odporny wiec rozne rzeczy mogą się trafiać, a u nas zdarzalo sie to w okolicach weekendow i w swieta albo wręcz w nocy - czyli uznawalismy, że nie powinniśmy czekać do rana i jechaliśmy.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez CaraBella dnia Pią 20:37, 09 Lut 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 356
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:08, 10 Lut 2018    Temat postu:

Spóźnione życzenia urodzinowe dla Hunterka! Smile
Przede wszystkim zdrowia, bo zapewne nic innego nie jest już mu potrzebne Smile

My też podawaliśmy nifuroksazyd. Do pewnego momentu działał bardzo dobrze, chociaż jeśli chodzi o krew w kale, to Szczepkowi zdarzyło się może raz. Minimalnie. Tak, jak pisze CaraBella, No-spe mu podaj, bo to rozkurczowe, brzuchol będzie bolał mniej..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hunter
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Sty 2018
Posty: 82
Przeczytał: 72 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:46, 10 Lut 2018    Temat postu:

I znowu dziękuję Wam dziewczyny z całego serca!
CaraBella idąc za Twoją radą podałam wczoraj nifuroksazyd, bo po napisaniu mojego posta było gorzej. Zdecydowanie budyniowa kupka zmieniła się w biegunkę.
Nie miałam jak zdobyć metronidazolu, a poza tym trochę się bałam podać coś takiego bez żadnego badania. Nifuroksazyd zdecydowanie pomógł. Co prawda jeszcze raz o 3 trzeba było wyjść, ale potem już był spokój. Rano kupki też nie było, co mnie strasznie cieszy.
Dzwoniłam do lecznicy, mamy już przy nifuroksazydzie zostać. 2 tabletki 200mg dziennie.

Ale jak się okazało, jeśli Hunter nie ma apetytu to podanie tabletki graniczy z cudem. Podjęliśmy kilka prób i nam się nie udało Wink Była próba do gardła, głowa do góry i masowanie krtani. Udawał nawet że przełknął i dopiero po jakieś minucie wypluł. Spróbowaliśmy skruszyć i z wodą wlać do pyszczka. Prawie nas pogryzł. Więc spróbowaliśmy w kotlecie schabowym partnera. Jak tylko wyczuł tabletkę to wyszedł z pokoju!
I wiecie jak się w końcu udało? Zrezygnowana zrobiłam sobie kotleciki sojowe. Zwariował! Podałam mu tabletki z odrobiną kotlecików - wyżerał aż się trząsł cały Wink Ale już dawno zauważyłam, że mój piesio uwielbia wszystko co sojowe. Próbowałam kiedyś znaleźć informacje czy może jeść, ale nie znalazłam nic konkretnego, więc nie podaje.


Dziękuję, że jesteście!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 356
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:04, 10 Lut 2018    Temat postu:

Pies wegetarianin Wink No pół wegetarianin Razz
Mój facet, mięsożerca, drży na myśl, że taki pomysł mógłby mi przyjść do głowy Wink

No i cieszę się, że pomogło! Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gosia i Szczepan dnia Sob 12:04, 10 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hunter
Bywalec
Bywalec



Dołączył: 16 Sty 2018
Posty: 82
Przeczytał: 72 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:33, 10 Lut 2018    Temat postu:

Gosiu mój facet tak samo Wink Nawet się kiedyś próbowałam rozeznać w temacie i zdania są podzielone - bo o ile kot jest 100% mięsożerny i nikt nie poddaje tego w wątpliwość, to psy są bardziej wszystkożerne i znam kilka osób, które karmią psa nie tylko wegetariańsko, ale nawet wegańsko. I psy te mają się całkiem dobrze. Są regularnie badane, nic nie wskazuje żeby coś się działo.

Ale dla mnie to jednak za dużo. Zmuszam go więc do bycia mięsożercą Wink Dzisiaj mu kupię kurczaka na rosołek i piersi z kurczaka i podam z brokułem, bo marchewką i pietruszką zaczął pluć. Choć hodowla kur jest przerażająca - i nie chodzi mi już nawet o to jak się te istotki traktuje, ale o to jak strasznie są chemiczne, gdy mięśnie rosną im tak duże że nie potrafią chodzić. No ale wołowinę musimy na razie odłożyć. Wydaje mi się taka ciężka.. A i Hunter nie rzuca się na nią jak wcześniej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hunter dnia Sob 13:00, 10 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 6 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin