Forum Chłoniak u psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Szczepan - diagnoza: chłoniak :(
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 214
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:22, 07 Paź 2017    Temat postu:

Szczepo w czwartek i piątek miał się bardzo dobrze. Super apetyt, humorek, zaczepiał Zarkę. Nie wiem dlaczego, ale upodobał sobie ostatnio robienie kupy w domu.. :/ Siku nie zrobi, trzyma wiele godzin, ale chodziliśmy z nim wczoraj długo ma spacerze i nic, potem na 4h zniknelismy z Zarka do lekarza, a on w międzyczasie się załatwił. I nie licząc biegunek, to nie pierwszy raz.. Ale ładna była, wiec mu wybaczam.. Smile Zastanawiam sie, czy to nie jest nagle skurcz jelit i musi..
Dziś był rano lekko pobudzony. Usiadłam z nim do tulenia i trochę sie uspokoił, ale nie ma apetytu. Tzn pewnie mięsko by zjadł, ale nie możemy mu dać, by sprawdzić te trzustkę.. Leków nie chciał przyjąć. Wyjątkowo sie dziś wyrywał.

Na szczęście z Zarą jest w porządku. Wiadomo, ma swoje przypadłości, trochę kuleje i nawet wybitny ortopeda z UP nie jest w stanie nam pomóc, ząbki do zrobienia i serducho jeszcze do sprawdzenia, ale to nic zagrażającego życiu.. Smile) Więc trochę się uspokoiłam, ale żalu z powodu Szczepka nie ukoiłam.. :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 292
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 13:14, 07 Paź 2017    Temat postu:

Super!!! Cieszymy sie bardzo, ze Szczepan ma apetyt i czuje sie lepiej.
A udalo ci sie porozmawiac z lekarzami o oslonowych lekach?
Zadalas im pytania, ktore chcialas zadac?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JoRew dnia Nie 4:44, 08 Paź 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Urszulja
Uczestnik
Uczestnik



Dołączył: 13 Wrz 2017
Posty: 28
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:07, 08 Paź 2017    Temat postu:

Bardzo fajnie że jest apetyt i Szczepan czuje się dobrze Smile pewnie nie wytrzymuje stad te kupy, albo bierze go z zaskoczenia?
Mocno trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 214
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:42, 09 Paź 2017    Temat postu:

Witajcie Smile

Weekend minął Spokojnie. W piątek w i sobotę Szczepo miał taki apetyt i taki humorek, jak dawno nie miał. Szczekał, podbiegał, aż musiałam przyspieszyć za nim kroku Very Happy Wracaliśmy z parku, a kawaler nagle zawrócił i na skwerek znów chciał iść. Ale tak pewnie, że nie było odwrotu. Poszliśmy, było kolejne siku, a potem spojrzenie "teraz, mama, możemy wracać Smile
Wczoraj był słabszy. Wieczorem słabiutki, spacer skrócony do minimum, bo chwiał się na nogach. Dziś ciut lepiej, apetyt też okej.
Coraz bardziej się złości na przyjmowane tabletki. Wsadzam mu do gardła, a bunt jest coraz większy. Niestety owijanie w wędlinę na razie odpada.

Co do kupy, to znów długa przerwa. Więc dziś rano wzięłam na spacer gumową rękawiczkę i delikatnie mu pomogłam. Skutecznie, a ja mam spokojną głowę. Nie wiem, co to u niego za blokada..
Okropne to, wiem, możecie się brzydzić, ale nie mamy wyjścia.
Mam nadzieję, że wyniki się poprawią. To moje największe zmartwienie.
Moi rodzice zobaczyli go po 3 tygodniach i wg nich strasznie schudł..

A propos pytań do lekarza, to ich nie zadałam. Pytania dotyczyły schematu z doksorubicyną, ale biorąc pod uwagę, że do jej podania nie doszło, to pytań nie zadałam. Bardziej chyba z zamieszania w klinice i mojego strachu z powodu kiepskich wyników. Odroczone do następnego razu..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gosia i Szczepan dnia Pon 10:46, 09 Paź 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 610
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:06, 09 Paź 2017    Temat postu:

Nic mi nie mów o brzydzeniu się - u nas były biegunki- ciągle sprzątanie w ogrodzie, do tego czyszczenie d...pska Smile. A siersc była dluuuga. Ważne, że poszło, bo to niepotrzebny stres a i toksyn warto się pozbyć. Dobrze, że z formą lepiej i apetytem. Co do tabletek to nie wiem co jest dozwolone dla trzustkowcow-my podawalismy w pasztecie, czasami w serku topionym, a w sytuacjach 'anoreksji' wpychalismy do gardła ale wcześniej nieco obtaczajac masłem, żeby tabletka miała poślizg, bo jak utknął w gardle itd. to albo duży dyskomfort albo lądował z powrotem na podłodze:(. Wpychalismy w kiełbasę czy parowke było nieskuteczne, bo potrafiła zjeść wędline i wypluc tabletkę Shocked .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 292
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 12:37, 09 Paź 2017    Temat postu:

Gosia, odnośnie wpychania tabletek - tu sytuacja u Lucka zmienia się bardzo dynamicznie. Były parówki, potem była szyneczka z piersi kurczaka, był też żółty ser. I mielonka, której pewnie nie możesz użyć. Potem długo było wpychanie jednak do gardła. A teraz wpycham, ale pomagam sobie pasztetem, bo wtedy chętniej przełyka i łatwiej wchodzi.

Czasami wkładam też tabletki w wątróbkę. Przechodzi, jeśli jest apetyt.
Nauczyłam się mieć 2-3 rozwiązania pod ręką - zaczynam po dobroci, a jak nie, to wkładam głęboko do gardła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 214
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:00, 09 Paź 2017    Temat postu:

Wpychanie tabletek w parówki lub owijanie w szyneczkę sprawdzało się dotychczas rewelacyjnie. Nawet się nie orientował. Jednak z uwagi na te wyniki, chcę ograniczyć mu dietę jedynie do intestinalu. I tak mieszam low fat ze zwykłym, bo ten zwykły przynajmniej jakoś "pachnie".
Obawiam się jednak, że lipaza nie zobrazuje mi w pełni słuszności diety, bo ze względu na sam antybiotyk powinna być lepsza.
Tak więc dodatki odpadają i pozostaje mi wpychać na siłę. Trudno. Musi to przeżyć..Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 214
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:10, 11 Paź 2017    Temat postu:

U nas póki co - odpukać - dobrze. Standardowo są słabsze momenty, ale więcej tych lepszych. Wczoraj w czasie mojej pracy moja mama do nas przyjechała i wyprowadziła psiaki, zadzwoniła do mnie uradowana, że musi lecieć za Szczepanem, bo on tak zasuwa Very Happy
A ile je! No i kupa była dziś. Niestety znowu w domu.. Zanim zdążyliśmy się ubrać na spacer. Chyba Szczepo usłyszał, jak mówię do T., że jeśli na spacerze porannym się nie załatwi, to mu znów pomogę Wink

No a dziś winkrystyna.. i ciekawa jestem wyników krwi. Jeśli będą złe, to się podłamię. Jeśli nieco się polepszą, a za tydzień bez antybiotyku znów się pogorszą, to będzie tak samo niewesoło :/

Słyszałyście coś może o Annie Dymek animal communicator?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gosia i Szczepan dnia Śro 14:20, 11 Paź 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 292
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 14:49, 11 Paź 2017    Temat postu:

Super, że taka forma u Szczepana. Ciekawe, o co chodzi mu z tym załatwianiem potrzeb w domu. Myślę, że skoro jadł, i tryska energią, to pewnie wyniki krwi się poprawią.

Czyli wy macie tak tydzień w tydzień bez żadnych przerw? Ile takich wlewów łącznie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 214
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:52, 11 Paź 2017    Temat postu:

Tak, co tydzień przez 12 tygodni, chyba, że w okolicach 12 tygodnia chłoniak da o sobie znać na węzłach, to wtedy przedłożona chyba będzie.

Moje pytanie do Hildka miało dotyczyć przerwy po doxo. Tak jak u Was. No ale nie było doxo, nie było pytania..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 292
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 7:18, 12 Paź 2017    Temat postu:

Jak wizyta i wyniki?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 214
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:37, 12 Paź 2017    Temat postu:

Byliśmy na winkrystynie - chemii nr 4.
Szczepo w dalszym ciągu ma anemię. Nie podam dokładnych wyników badań i wskaźników, bo zostały w domu, ale z opisu pani doktor (Hildebranda nie było) ma bardzo niskie wartości wskaźników świadczących o tworzeniu krwinek czerwonych. W głowie już panika, że to może jakaś białaczka, ale wet stwierdziła, że zbadamy mu żelazo. I faktycznie, jak czytam, to przy chłoniaku żelazo spada, niedobór może dawać objawy osłabienia i nie tworzy wystarczająco czerwonych krwinek i z problemami je transportuje. Wyniki najdalej jutro.
Lipaza 1892 (norma 1800), leukocyty w normie, ale inne wszystkie "cyty" zmniejszyły się, chociaż dalej poza normą. Stan zapalny załagodzony, chociaż trwa i dalej podajemy antybiotyk. Ponoć stan zapalny nie dotyczy chłoniaka. Bardzo dobrze, ale że też się nam przypałętało akurat teraz Sad I tak opornie schodzi. Chociaż wet powiedziała, że przy tak wysokich wynikach poprzednich jest teraz nieźle.
Zmniejszyliśmy też o połowę encorton.
Wczoraj Szczepo czuł się wyśmienicie Smile Wprawdzie naprawdę źle znosi nakłucia i całą tą otoczkę, ale po wyjściu z kliniki cały wieczór był boski Smile Dziś jest gorzej. Spacer szybki, bo słabiutki, kręci się w kółko, jakby objawy neurologiczne się zaostrzyły. Ale apetyt ma, choć wybiórczy.
Tłumaczę to sobie, że trucizna działa teraz z całą mocą, ale będzie lepiej.
Zastanawiam się też, czy faktycznie kroplówki, które dostajemy do chemii nie poprawiają stanu Szczepana. Chyba to po nich jest taki jurny. No bo nie po winkrystynie. Może wypadałoby nalegać na ich częstsze podawanie. . Bo pije, odwodniony nie jest, ale po wlewie to zupełnie inny pies..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gosia i Szczepan dnia Czw 9:50, 12 Paź 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gosia i Szczepan
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 25 Wrz 2017
Posty: 214
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:47, 12 Paź 2017    Temat postu:

Aha.. zapytałam też tą sympatyczną, aczkolwiek młodą panią doktor o schemat CHOP, który Wy miałyście, czyli winkrystyna-endoksan-winkrystyna-doksorubicyna z przerwą po doxo. Wyobrażacie sobie, że ona powiedziała, że pierwszy raz słyszy? Że nie ma takiego schematu, a na pewno ona nie zna? Kurde, przecież wpiszecie "schemat CHOP" w google, po polsku, angielsku, to wyskakuje właśnie to, co obecnie ma Lucek. I to nie na forach, czy innych, ale w publikacjach medycznych/weterynaryjnych.
Podejrzewam, że Hildebrand by wiedział. Także to, że zostawia im suche schematy, a że nie zgłębiają wiedzy same, to mamy, co mamy. Obawiam się, że gdyby Hildka nie było tydzień temu, to albo dałyby mu doxo, albo nie dały nic. Dlatego na kolejną doxo muszę się umawiać, tak, aby on był.

A to schemat CHOP zaprezentowany na portalu vetpol.org.pl, czyli nie jakimś tam no name. Opracowanie: Rafał Sapierzyński z Zakładu Patomorfologii Katedry Nauk Klinicznych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej
w Warszawie

1.Winkrystyna 0,5–0,7 mg/m² p.c., dożylnie
L-asparaginaza 400 U/kg m.c., podskórnie
Prednizon 2 mg/kg m.c., doustnie
2.Cyklofosfamid 200 mg/m² p.c., dożylnie
Prednizon 2 mg/kg m.c., doustnie
3.Winkrystyna 0,5–0,7 mg/m² p.c., dożylnie
Prednizon 1 mg/kg m.c., doustnie
4.Doksorubicyna 25 mg/m² p.c., dożylnie,
Prednizon 1 mg/kg m.c., doustnie
itd...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Gosia i Szczepan dnia Czw 9:52, 12 Paź 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 292
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 12:51, 12 Paź 2017    Temat postu:

Gosia, jeśli chodzi o kroplówki - ja też miałam taki pomysł, że skoro po kroplówce Lucek czuje się wyraźnie lepiej, to może fajnie byłoby mu ją dawać nawet codziennie. Ale wtedy okazało się, że to nie jest tak prosto - na początku Lucek dostawał kroplówkę po wlewie + przez kolejne 3 dni. A nagle dostaliśmy tylko na 2 dni - ze względu na niedokrwistość.

Super, że Szczepan dobrze reaguje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JoRew
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 292
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 14:32, 12 Paź 2017    Temat postu:

A jak wezly u Szczepana? Zmalaly?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 5 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin