Forum Chłoniak u psów Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Maksik i jego choroba
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:43, 26 Kwi 2014    Temat postu:

Aneta,,wzór życia,,że się tak wyraże,łudząco podobny do mojego...wyrzuty sumienia,(ze wet zaszkodził raczej...niż pomógł.).te same..pewnie dołączy do nas następny Maksik..ale jeszcze to taka otwarta rana.Nie ogarniam tego..chwilami myślę,ze zwariowałam...Dziekuję Aneta i dziękuję Masza..dopóki psinka zyje to warto walczyć...o kazde uderzenie serduszka i merdnięcie ogonkiem..dziękuję Kochane..trzymajcie się...i pogłaszczcie swoje psinki.Aneta wrzuć fotkę swojego pupilka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 394
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:27, 26 Kwi 2014    Temat postu:

Maksiowa- to co czujesz teraz jest zupełnie naturalne- zawsze jest tak, że z perspektywy sprawy wyglądają inaczej i czasem się wydaje że można bylo lub należało obrać inną drogę. Ale wtedy już wszystko wiadomo. A kiedy coś się dzieje podejmujemy decyzje i działamy zgodnie z tym co wtedy wiemy i co wydaje nam się słuszne i najlepsze w danej sytuacji. Liczą się intencje: przecież staralas się jak umialas i jak mogłaś. To nie Twoja wina, że ta choroba zwyciężyła. Bylas z Maksikiem w najtrudniejszych chwilach i to się liczy. Na pewno czuł że jest kochany i tak jak Ty bylas jego całym światem- tak niewątpliwie upewnil się ze był także całym Twoim światem. Wielu jego psich braci nie może nawet pomarzyć o czastce tego co Maksik mial dzięki Tobie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:02, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Dziekuję Bardzo CaraBella...wszystkie Wasze słowa pocieszenia są dla mnie bardzo ważne..pomaga mi to bardzo walczyc ze smutkiem...Było właśnie tak,jak napisałaś.. Ja tak do końca nie wierzyłam,ze Maksio moze mieć raka..jak wiekszosc włascicieli,ktorych podopiecznych to spotkało zresztą..szok i tyle.I cóż..najważniejsze to dobry weterynarz,ktory moze poprowadzić chorego psiaczka ....ale i tak cobym nie napisała teraz ,to życia Maksikowi nie zwrócę..starałam się bardzo żeby czuł,ze jest najwazniejszy na świecie i mam nadzieję,że wiedział o tym ..nie tylko w chorobie..cały czas był dla nas najważniejszy..a dla mnie najbardziej.Był bardzo szczęśliwym jamnikiem i dał nam 12 lat szczęścia.Tylko dom teraz taki pusty....To straszne, że na forum przybywa ciągle jakis psinka,ktory zachorował na chloniaka..to chorobsko nie wybiera...niestety.Cara wycałuj Belcię i niech walczy dzielnie ...Fenderkowi udało się wyzdrowieć...to bardzo pocieszające.Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:16, 28 Kwi 2014    Temat postu:

Ja jestem taka zapamiętana w moim bólu i rozpaczy jakby cały świat wokól mnie nie istniał..czuję się chwilami jak w złym śnie..nie wiem kiedy to minie i czy minie kiedykolwiek.Wiosna,wszystko rozkwita..Maksik tak czekał aż wyjdzie na podwórko..będzie wygrzewał się na słońcu i polował za myszkami...czekał na spacery do pobliskiego lasu..nie tak wyobrażałam sobie koniec jego życia.Patrzę z żalem na takie biegające,zaniedbane psy i myślę sobie,że nic dobrego w zyciu nie doświadczyły a jednak są zdrowe a mój Maksik...dbaliśmy o niego jak tylko mogliśmy..i nie udało się uchronić go przed rakiem...ehhhh...Wiem,że moje żale nic juz nie pomogą..ale chociaz sie ,,wygadam,,i wcale mi nie jest lżej...mam tylko nadzieję,ze jak dojdę do kresu mojej drogi ..to Maksik mnie powita i znów wyliże mi mordę i będziemy razem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Joanna
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 518
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:22, 28 Kwi 2014    Temat postu:

Cierpienia i bólu nie da się zmierzyć. Nie ma też odpowiednich słów, by pocieszyć. Każdy przeżywa swój ból indywidualnie. Nie ma nic boleśniejszego niż strata przyjaciela. Wie to każdy, kto choć raz to przeżył. Moja Abra, przez 11 lat była zdrowym psem, weta odwiedzałyśmy tylko z okazji corocznych szczepień itp. i nagle ten chłoniak, robiliśmy wszystko co w naszej mocy, a nawet więcej i przegraliśmy. Odeszła od nas po 8 miesiącach. Ja ciągle mam wrażenie, że nie zrobiłam wszystkiego, że zrobiłam za mało, że mogłam…
Prawda jest niestety taka, że nie było już żadnych szans, lecz tak trudno się z tym pogodzić. Ten ból nie jest dziś wcale mniejszy niż wtedy..
Abry już nie ma na świecie, ale jest w moim sercu i pamięci. Szybko uświadomiłam sobie, że nie damy rady żyć z tą pustką w sercach. Na początku miałam wyrzuty sumienia, że to nie w porządku..., że za szybko..., że to jak zdrada... Są teraz z nami, nie jedna , a dwie, uratowane z podłego życia jakie zgotowali im inni ludzie. Rozkochały nas w sobie. Nie zastąpiły Abry, nie wyparły jej z mojego serca i pamięci. Mają w moim sercu swoje nowe miejsce. Jedzą z misek Abry, korzystają z jej posłania, ale jej nie zastąpiły. Często opowiadam im o Abrze, pokazuję na spacerach jej ulubione miejsca.
Jestem pewna, że na Ciebie też czeka jakaś bida, pewnie niebawem się odnajdziecie. Opowiesz wtedy tej bidzie o Maksiu… To będzie dla Ciebie najlepszym ukojeniem. Uwierz mi !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:36, 28 Kwi 2014    Temat postu:

Joanna dziękuję...i wiem,że masz rację..teraz tak to czuję,że nowy pies w domu to byłaby zdrada...i mam taką nadzieję,że poczuję to... kiedy przyjdzie ten moment..i będę gotowa..i masz rację,ze tupot łapek i merdanie ogonkiem to byłoby ukojenie mojego żalu...ale jeszcze nie teraz...nie chce niczego robic na siłę...pewnie jakas bida mnie odnajdzie wkrotce i znow otworzę swoje serce na nią i będę bardzo kochać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agniecha
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z daleka...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:42, 30 Kwi 2014    Temat postu:

...maksiowa poczekaj...poczekaj aż kiedyś znów drgnie Ci serce i zechcesz zmienić świat dla jakiegoś psa...teraz masz swój czas żałoby i musisz go przejść...
Trzymaj się dziewczyno...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:48, 02 Maj 2014    Temat postu:

Dziś po raz trzeci od odejścia przysnił mi się mój Maksik..jak trudno pisać o Nim w czasie przeszłym..przecież niedawno byliśmy razem..bardzo tęsknię

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:41, 03 Maj 2014    Temat postu:

Dziś czwarty tydzień odkąd nie ma Cię Maksiu z nami.Ciągle wydaje mi sie jakby minęło zaledwie kilka dni..i znów sniłeś mi się w nocy Kochany Piesku...Tesknię bardzo

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:56, 05 Maj 2014    Temat postu:

...a dzis kochany Piesku równy miesiąc nie ma Cię z nami...ból nie ustał jednak..a nawet jest gorzej

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mala_czarna
Moderator
Moderator



Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 6:53, 06 Maj 2014    Temat postu:

maksiowa napisał:
...a dzis kochany Piesku równy miesiąc nie ma Cię z nami...ból nie ustał jednak..a nawet jest gorzej


Ech, skąd my to wszyscy znamy Sad
Wiem Maksiowa, że w tej chwili ciężko Ci będzie w to uwierzyć, ale zobaczysz, że z czasem będzie troszkę lepiej, chociaż nigdy do końca Maksia nie zapomnisz Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 5:33, 10 Maj 2014    Temat postu:

ech, mała-czarna,tragedia normalnie..najgorsze sa wieczory..jakby słońce przestało świecić...tęsknota i wyrzuty sumienia,że nie zrobiłam zbyt wiele aby ratować stworzonko,które mi tak ufało.Cholerny chłoniak.Kolejna sobota..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:29, 15 Maj 2014    Temat postu:

Maksiku,Pieseczku..tak bardzo tęsknię za Tobą...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CaraBella
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 394
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice W-wy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:00, 16 Maj 2014    Temat postu:

Nawet nie chcę sobie wyobrazić co czujesz. Ja w trakcie urlopów itp. ciągle tesknie za Belcia i wciąż oglądam zdjęcia w telefonie, ale po rozlace mogę ją zobaczyć na żywo, przytulić, poczuć ciepło. ..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maksiowa
Gaduła
Gaduła



Dołączył: 16 Lut 2014
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:46, 16 Maj 2014    Temat postu:

Och Cara,nikt nie jest sobie w stanie wyobrazić czegoś dopóki nie doświadczy na własnej skórze.Tęsknię przeokropnie i wciąż obwiniam się ,ze nic nie zrobiłam aby pomóc mojej psince.Taki był kochany,rozbrykany jak szczeniak.W domu,na podwórku..w kazdym kącie.Taka mała iskierka a wszędzie Go było pełno.Czytam teraz chłoniakowe historie na forum jedna po drugiej i jestem przerażona jakie różne daje objawy ta choroba i jaka jest podstępna.Biedne psinki tyle muszą się nacierpieć...a chorują coraz młodsze psy..szok.Dlatego życzę Twojej Belci,zeby wyzdrowiała i cieszyła Cię swoja obecnością jeszcze bardzo dlugo.Śledzę Waszą walkę i martwię się gdy jest gorzej a cieszę,gdy następuje poprawa.Zresztą trzymam kciuki za wszystkie pieski.Bardzo martwię się o Maszkę....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Chłoniak u psów Strona Główna -> Opowiedz o sobie i swoim psiaku Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następny
Strona 10 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin